Czy fashionistka musi mieć kasę?

Właśnie oglądam na jednym z zagranicznych sklepów internetowych śliczne kowbojki. Wyglądają zabójczo, mają najmodniejszy w tym sezonie fason oraz kolor (bordowy), ale cenę również zabójczą. Kilka dni temu byłam w jednej z droższych sieciówek, i modny płaszczyk był w cenie 499 zł. Biorąc pod uwagę, że na mojej liście must have jest dużo pozycji - chyba nie stać mnie na to, aby być prawdziwym fashionistką.

Kim jest dla mnie prawdziwy fashionista? Dla mnie taka osoba fajnie łączy swój styl z tym, co jest obecnie modne. Osobiście bardzo lubię śledzić trendy, inspirować się pokazami mody czy urządzać sobie wielogodzinne spacery po galeriach handlowych, aby zrobić research tego, co jest obecnie najbardziej HOT w sklepach. Bardzo często z takich spacerów wychodzę z kilkoma torbami zakupów, ale i tak moja lista "must have'ów", godnych prawdziwego fashionisty jest nadal długa. Zaglądam na swoje konto i okazuje się, że w tym miesiącu nie mogę kupić sobie już nic nowego, a przecież muszę mieć jeszcze te czarne kowbojki inspirowane ACNE, oversize'owy płaszczyk, a beżowy top H&M by MMM śni mi się po nocach, już nie mówiąc o tej bajecznej bluzie KENZO. A to tylko czubek góry lodowej odnośnie rzeczy, które bardzo chcę mieć. Szkoda tylko, że po zajrzeniu na konto okazuje się, że nie stać mnie już na to, a przecież rzeczy z second-handów nie są w stanie zastąpić mi tych modnych smaczków. Czy wobec tego, ktoś, kto nazywa siebie fashionistą musi mieć zawsze przygotowane "kilka zer" na koncie, aby co miesiąc kupować to, co jest obecnie hot? Czy osoba, która nie kupuje takich rzeczy, albo wyszukuje same perełki w seond-handach może być nazywana prawdziwym fashionistą? W moim mniemaniu TAK ale, ... ... ale patrząc na to, jakie blogerki są obecnie tymi najbardziej popularnymi nie da się nie zauważyć, że każda z nich wydaje niemałe sumy na comiesięczne zakupy. Jeżeli tak nie jest, bardzo chciałabym, aby ktoś wyprowadził mnie z błędu, i podał mi adres blogerki, która obecnie jest wśród tych najbardziej na topie, i nie kupuje co miesiąc hot-ciuszków z sieciówek i co jakiś czas ekskluzywniejszych rzeczy z droższych sklepów czy od uznanych projektantów. Wniosek jest taki, że jeśli chcesz być prawdziwym i uwaga - uznanym fahionistą, nie możesz żyć za najniższą krajową i chodzić na zakupy tylko do second-handów, bo najzwyczajniej w świecie to nie wystarczy, aby przez modowy światek być znanym i uznanym. Jest to tylko wynik mojej obserwacji blogerskiego, modowego światka. Puenta jest taka, że z cienkim portfelem "kariery nie zrobisz".

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Comments

  1. avatarIrminnStyle says

    faktycznie, masz rację

    ogólnie mnie to mało interesuje bo ja i tak nie patrzę na to, czy blogerki którymi się inspiruję kupują cuychu w drogich sklepach czy nie, ale faktycznie te bardziej znane blogerki muszą mieć kasy, całkiem sporo na takie zakupy

  2. avatar says

    Niestety jest dużo racji w tym co piszesz…sama często się zastanawiam nad tym skąd oni wszyscy biorą pieniądze na te ubrania…przecież nie każdy z nich zarabia po 10.000 miesięcznie, a jakby podliczyć rzeczy jakie noszą to wyszły by takie sumy…
    Kathy ostatnio opublikował..Jeans me, Baby!My Profile

  3. avatar says

    ja się z tym do końca nie zgodzę, wiadomo że w sh nie kupimy bluzy Kenzo czy nowego modelu torebki LV, ale można znaleźć bardzo duzo odpowiednikow. Znane blogerki nie promowaly w swoich pierwszych postach torebek chanel tylko perelki z sh i dzieki blogowi i wytrwalosci w jego prowadzeniu moga sobie teraz pozwolic na drogie zakupy. I taka mała rada, może trzeba mniej wydawać w sieciowkach na bezadziejne ubrania a uzbierac np na bluze KENZO
    natilive ostatnio opublikował..BLACK FRIDAYMy Profile

  4. avatar says

    trzeba przyznać Ci rację

    ale wszystko zależy od tego, jak kto podchodzi do mody i do trendów, często jedno-sezonowych,
    co do najbardziej popularnych blogerek – trzeba wziąć pod uwagę, że blog to ich praca, wiele rzeczy dostają w ramach współprac i że w pewien sposób inwestują w to, jak by na to nie patrzeć….

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    🙂
    http://marcelka-fashion.blogspot.com/ ostatnio opublikował..GIVEAWAY – Pierwszy konkurs na blogu – do wygrania dowolna para butów….My Profile

  5. avatar says

    zgadzam się w 100% kasa a najlepiej duuużo kasy z każdego bloga zrobi hot blog. Dobry aparat, świetne wciąż nowe ciuchy, dobre kosmetyki
    ja jak na razie mam głównie sh co z tego, że bardzo chce mieć taka i taka torebkę, taka i taka sukienkę a mój zmysł podpowiada mi ze to by było suuuper połączenie. co z tego gdy portfel mówi nie

  6. avatar says

    Dzięki za ten wpis! Poruszyłaś temat, który jest dużym tabu wśród blogerów modowych. Niestety jest tak, ja napisałaś. Dopiero jeżeli zapracujesz na sławę, czyli masz trochę na koncie na początek i zrobisz dobre zakupy, później możesz sobie trochę pozwolić na finansowy „odwilż”. Tzn., jak już jesteś „znany i uznany”, masz szansę na duże zniżki i prezenty od sklepów. Ale, żeby zapracować na taką możliwość, najpierw trzeba uszczuplić swoje konto z kilku dobrych zer…

    Pozdrawiam!
    Ewelina ostatnio opublikował..Ponadczasowy TREND- CZYTANIEMy Profile

  7. avatar says

    W zasadzie w tym co piszesz jest sopro racji, ale dużo zależy też od tego, jak ktoś rozumie słowo „fashionistka”. Jeśli uważamy, że to osoba ubrana zawsze zgodnie z obowiązujacymi trendami to owszem – kilka zer na koncie jest potrzebnych 😉 Niektóre osoby mogą się jedanak uważać za fashionistki na podstawie tego, że ubierają się przede wszystkim oryginalnie. Pozdr
    Lizka ostatnio opublikował..Obuwie damskie Emu Platinum StingerMy Profile

  8. avatar says

    Jak ze wszystkim – jeśli ktoś postrzega bloga jako sposób na zarabianie, musi najpierw zainwestować. Początki wielu popularnych blogerek były może inne, ale teraz „szafiarstwo” stało się biznesem i rządzi się swoimi prawami.
    Po przeciwnej stronie są osoby takie jak ja, które bawi wrzucenie na siebie czegoś i strzelenie fotek, ale nie są zainteresowane zdobywaniem w ten sposób popularności ani zarabianiem. Ja absolutnie nie uważam się za „fashionistkę”. Z drugiej strony nie uważam, żeby była nią osoba, którą stać na skopiowanie dowolnego zestawu z najnowszego lookbooka HM czy Kenzo, bo zasobny portfel nie równa się oryginalność.

  9. avatar says

    musi mieć. chyba że ma fajne układy i wszystkie swoje cudeńka dostaje. ale ile takich farciar jest? ja poszłam w zakupowy minimalizm absolutny. od kilku miesięcy nic sobie nie sprawiłam i wcale nie jest mi smutno. może w grudniu, w ramach świątecznego prezentu sobie coś sprawię. niekoniecznie coś modnego. po prostu coś, co będzie mi się w 100% podobało. o.
    czmiel ostatnio opublikował..The Last Month in Photos #004My Profile

  10. avatar says

    Niestety tak to już jest że jeśli nie masz kasy ludzie uważają cię za kogoś gorszego. Ale z drugiej strony te co mają kasę ubierają się jak leci z sieciówek i podobne stylizacje powtarzają się na niejednym blogu. Ja wyszukuję rzeczy z sh sama je przerabiam wymyślam i jestem dumna że coś zrobiłam sama a nie poszłam np za naszyjnik zapłaciłam(jak niektóre blogerki) kilka 100. Przekonałam się również że dużo rzeczy można znaleźć za dużo mniej a również jest trendy.
    Zapraszam http://jeanettegloves.blogspot.com/

  11. avatarmagdalena swobodnie says

    Faktycznie jest to jakaś reguła.. drogie ciuchy, ubrania od projektantów, profesjonalne zdjęcia/sesje, drogie dodatki,najmodniejsze buty,
    … a przecież ważne jest to aby odnależź siebie w całym tym (blogerskim) świecie i być po prostu szczęśliwym 😉

    Ja i wiele blogerek choć nie mamy „milionów” na koncie, super aparatów , tysięcy odsłon, dziesiątek komentarzy, nie bywamy na wszelkich eventach, pokazach….owszem jest to fajne, ale nie każdy ma takie możliwości etc..
    ale czy to ma oznaczać, że jesteśmy gorsze?..
    Bloga prowadzimy bardziej dla siebie, aby sie uzewnętrznić,chętnie podzielić spostrzeżeniami, a nie lansować…ale każdy ma swoje podejście do wszelkich tematów..
    P.S
    Dziś czytałam artykuł – pozytywny, gratuluje:)
    P.S 2 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku..

  12. avatarDominika says

    No ty chyba powinnaś to wiedzieć najlepiej przecież sama miałaś problem z kupowaniem nie najtańszych ciuchów co zresztą ujawniłaś w najnowszym wydaniu kropki tv więc byłaś jedną z nich

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge